Baton musli
Przepis ten otwiera moją nową kategorie na blogu Przepisownia.
Więc pora na pierwszy przepis i zacznę od słodkości…..
Baton musli
Składniki:
- 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego (500 g)
- 250 g górskich płatków owsianych
- 50 g suszonej żurawiny
- 50 g rodzynek
- 75 g wiórków kokosowych
- 125 g mieszanki nasion (słonecznik, dynia, sezam, siemię lniane)
- 125 g niesolonych fistaszków
Sposób wykonania:
Podgrzewam mleko, następnie w osobnym naczyniu mieszam wszystkie suche składniki i wlewam ciepłe mleko. Drewnianą łyżką wszystko dokładnie mieszam i tak przygotowaną masę przekładam na formę do pieczenia (formę wykładam papierem do pieczenia).
Piekę ok 1 godziny w temperaturze 130 stopni, po wyciągnięciu z piekarnika czekam ok 15-20 minut i wtedy z masy kroje batony. Przeciętnie wychodzi ok 20 batonów.
Daję to dzieciom na drugie śniadanie lub podwieczorek a samo często jem taki baton na śniadanie.
No related posts.
Kategoria: Przepisownia








Piekłam. Przepyszne – tak dobre że jadłam nie tylko na sniadanie! Podwieczorek też był pyszny
. W mojej rodzinie batony musli smakują dziewczynom – panowie podeszli z rezerwą.
.
Poprosze o kawałek
Ciężko będzie dla dla chcącego nic trudnego:)
Hmm jakos sobie poradze sam
Batony wyszły pyszne. Zawsze to lepiej dzieciom w domu zrobić niż kupować chemiczne batony w sklepie. Czekam na więcej przepisów. Pozdrawiam Marta.
Bardzo dobre Gosiu. Robiłam je dzisiaj i prawie już nie ma.Wprowadziłam tylko jedną zmianę, zamiast siemienia lnianego dodałam migdały. Zastanawiam się teraz nad zrobieniu takich batonów z innych składników.
a teraz kila fotek moich batoników
http://images38.fotosik.pl/758/1f7f030b47dafa33.jpg
http://images38.fotosik.pl/758/382ad234344fa198.jpg
http://images41.fotosik.pl/760/30b292a93535b561.jpg
Słodkie ???
Ba ! Pytanie czy słodkie? Po zdjęciach widać, że najsłodsze na świecie batony!!
Witam, wczoraj skusiłam się na te batony. Rewelacja!!!
Polecam dodanie kandyzowanej skórki z pomarańczy… niebo w gębie
Witam, wczoraj skusiłam się na te batony. Rewelacja!!! Mąż zachwycony.
Nie byłabym jednak sobą gdybym nie pokombinowała, tak więc dodałam do połowy kandyzowaną skórkę z pomarańczy i jak dla mnie te są lepsze.
No i jeszcze odwróciłam całość i piekłam z drugiej strony, już w większej temperaturze i krócej, żeby z obu stron było chrupiące. Pychota:)
Bardzo się cieszę